Google+

 

Muzeum w sieci         Wirtualne zwiedzanie


 


 

ORGANIZATOR MUZEUM

Wszystkie odwiedziny: 6173054
Unikalne odwiedziny: 5962693


 

Prosimy do stołu

Muzealium ze specjalną rekomendacją jest liczący 660 sztuk zestaw sztućców z wiedeńskiej firmy Josefa Carla Klinkoscha z końca XIX wieku. Komplet, przechowywany w trzech ogromnych skrzyniach, został zakupiony przez Muzeum w roku 2003. Same sztućce ważą ponad 30 kilogramów. Są wykonane ze srebra, złocone i grawerowane, zaś ostrza noży zostały zrobione z chromowanej stali.

Na uwagę zasługuje zarówno zestaw, jak również jego twórca. Josef Carl Klinkosch był jednym z najlepszych złotników pracujących dla cesarza Franciszka Józefa. Jego pierwszym nauczycielem był ojciec, Carl Klinkosch, niezrównany mistrz w obróbce srebra. Josef terminował u niego w latach 1835–1839. Certyfikat złotniczy uzyskał w roku 1844, a w roku 1851 przejął firmę po ojcu. Pierwsza własna firma – we współpracy ze Stephanem Mayerhoferem – okazała się sukcesem. Przedsiębiorstwo zatrudniało kilkaset osób, a jej wyroby cieszyły się ogromnym powodzeniem kupujących, zaś na wiedeńskiej Wystawie Światowej w roku 1873 i kolejnej – w Paryżu zdobyły liczne medale: srebrne i złote. Na naszej wystawie prezentujemy również srebrne talerze tej spółki.

Od 1855 roku J. C.  Klinkosch został cesarskim złotnikiem. Za swoje zasługi otrzymał tytuł szlachecki. Firma „JC Klinkosch” do roku 1918 była prowadzona przez potomków Jozefa, synów Artura i Izydora.

Wysokiej jakości produkty firmy „JC Klinkosch” są poszukiwane na aukcjach kolekcjonerskich. Zestaw, który posiada Muzeum Zamoyskich w Kozłówce także cieszy oko. Tylko … czy potrafilibyśmy posługiwać się tymi wszystkimi sztućcami (w zestawie kozłowieckim jest ich 30 rodzajów). Fotografie poniżej prezentują te najciekawsze.

Komplet sztućców był eksponowany na wystawie „… zaczęło się w Kozłówce – historia dokonań pierwszego muzeum w powojennej Polsce (1944–2014)” w 2014 roku. Zgromadzono na niej najciekawsze i najcenniejsze nabytki, pozyskane przez Muzeum, wśród nich właśnie "klinkosche".