Autor: Oliwia Kaczmarzewska

Postępy prac konserwatorskich mechanizmów zegara wieżowego z wieży północnej pałacu Zamoyskich w Kozłówce

8 września 2026
Na zdjęciu widzimy wnętrze niewielkiego, dobrze wyposażonego warsztatu. W centrum kadru, przy metalowym stole roboczym, siedzi mężczyzna wykonujący prace spawalnicze.
Pochyla się nad niewielkim metalowym elementem umieszczonym na blacie. Ma na głowie dużą maskę spawalniczą, a na rękach długie, ciemne rękawice ochronne sięgające niemal do łokci. Ubrany jest w zieloną koszulkę, krótkie spodnie i ciemne buty robocze. W chwili wykonania fotografii z końcówki spawalniczej wydobywa się bardzo intensywne, biało-fioletowe światło, które rozjaśnia dłonie pracującego i fragment stołu.
Blat jest mocno zużyty, pokryty śladami obróbki metalu. Leżą na nim metalowe pręty, płaskowniki i drobne narzędzia. Z lewej strony, na sąsiednim stole, znajduje się niebieskie imadło. Obok stoją kubki i elektronarzędzia.
Całą tylną ścianę zajmuje tablica z płyt drewnopochodnych, na której starannie uporządkowano narzędzia. Wiszą tam między innymi klucze płaskie różnych rozmiarów, śrubokręty, szczypce, pilniki, piły oraz kątowniki. Nad nimi znajduje się żółta tabliczka ostrzegawcza z napisem: „UWAGA! Wysokie napięcie w sieci elektrycznej – zbliżenie się grozi śmiercią”.
Po prawej stronie, wysoko na ścianie, umieszczono metalowe półki z czerwonymi pojemnikami na drobne części. Cała przestrzeń sprawia wrażenie intensywnie użytkowanej, ale uporządkowanej pracowni technicznej, w której wiele narzędzi ma swoje stałe miejsce.

Postępy prac konserwatorskich mechanizmów zegara wieżowego z wieży północnej pałacu Zamoyskich w Kozłówce

Na zdjęciu widzimy wnętrze niewielkiego, dobrze wyposażonego warsztatu. W centrum kadru, przy metalowym stole roboczym, siedzi mężczyzna wykonujący prace spawalnicze. Pochyla się nad niewielkim metalowym elementem umieszczonym na blacie. Ma na głowie dużą maskę spawalniczą, a na rękach długie, ciemne rękawice ochronne sięgające niemal do łokci. Ubrany jest w zieloną koszulkę, krótkie spodnie i ciemne buty robocze. W chwili wykonania fotografii z końcówki spawalniczej wydobywa się bardzo intensywne, biało-fioletowe światło, które rozjaśnia dłonie pracującego i fragment stołu. Blat jest mocno zużyty, pokryty śladami obróbki metalu. Leżą na nim metalowe pręty, płaskowniki i drobne narzędzia. Z lewej strony, na sąsiednim stole, znajduje się niebieskie imadło. Obok stoją kubki i elektronarzędzia. Całą tylną ścianę zajmuje tablica z płyt drewnopochodnych, na której starannie uporządkowano narzędzia. Wiszą tam między innymi klucze płaskie różnych rozmiarów, śrubokręty, szczypce, pilniki, piły oraz kątowniki. Nad nimi znajduje się żółta tabliczka ostrzegawcza z napisem: „UWAGA! Wysokie napięcie w sieci elektrycznej – zbliżenie się grozi śmiercią”. Po prawej stronie, wysoko na ścianie, umieszczono metalowe półki z czerwonymi pojemnikami na drobne części. Cała przestrzeń sprawia wrażenie intensywnie użytkowanej, ale uporządkowanej pracowni technicznej, w której wiele narzędzi ma swoje stałe miejsce.

Mechanizm zegara wieżowego z wieży północnej pałacu w Kozłówce przebywa aktualnie

w pracowni zegarmistrzowskiej prowadzonej przez firmę „Czas na wysokości” pod Wolsztynem (woj. wielkopolskie).

To nie jest po prostu duży zegar. To precyzyjny, mechaniczny organizm, którego sercem  jest ważący dziesiątki kilogramów mechanizm o wymiarach 157 × 46 × 74 cm. Jego tarcza  ma niemal metr średnicy, a wahadło mierzy około 120 cm.

 

Co kryje się wewnątrz?

Mechanizm wyposażono w wychwyt Grahama oraz wahadło sekundowe. To właśnie współpraca tych elementów pozwalała zegarowi odmierzać czas z odpowiednią dla konstrukcji precyzją.

Zegar posiada również osobne mechanizmy bicia godzin i kwadransów. Za wskazania odpowiadają dodatkowe przekładnie, połączone z mechanizmem chodu za pomocą systemu pędni, przekładni kątowych i przegubów.

Co ciekawe, zastosowano tutaj również zębniki frezowane z wysokiej jakości hartowanej stali - rozwiązanie świadczące o wysokim poziomie wykonania tego czasomierza.

 

Po ponad wieku pracy nawet najlepszy mechanizm potrzebuje opieki.

Podczas oględzin stwierdzono między innymi zużycie łożysk ślizgowych, czopów osi, palet wychwytu i tulei. Pojawiły się również luzy w układzie przeniesienia napędu oraz w łożyskowaniu przekładni wskazań.

To jednak bardzo dobra wiadomość: w mechanizmie zegarowym do dziś nie zostały wprowadzone żadne istotne zmiany, dzięki czemu zachował się w niemal oryginalnym stanie. Jego konstrukcja i wysoka jakość wykonania dają duże możliwości przeprowadzenia pełnej konserwacji i przywrócenia go do dalszej pracy.

 

Na czym polegają prace konserwatorskie?

Konserwacja zabytkowego zegara nie polega na tym, żeby po prostu „sprawić, by chodził”. Każdy element trzeba dokładnie obejrzeć, oczyścić, ocenić jego zużycie i zdecydować, czy wymaga naprawy, regeneracji czy pozostawienia w obecnym stanie.

W przypadku ponad 120-letniego mechanizmu szczególnie ważne jest zachowanie oryginalnej substancji zabytkowej. Celem nie jest stworzenie nowego zegara, ale uratowanie tego, który przetrwał ponad sto lat.

Zaglądając do takich mechanizmów, można zobaczyć coś więcej niż koła zębate i stalowe osie. Widać w nich technologię, wiedzę i kunszt dawnych zegarmistrzów.

Zadanie „Konserwacja mechanizmów zegara wieżowego firmy C.F. Rochlitz, zamontowanego na północnej wieży pałacu Zamoyskich w Kozłówce” dofinansowano z programu „Wspieranie działań muzealnych” ze środków finansowych Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego.

 

Muzeum nieczynne do 29 lutego 2026 ze względu na zimową przerwę konserwatorską.