- Strona główna
- Ekspozycje
- Czasowe
- Tam, gdzie linia staje się opowieścią… Witold Chomicz 1910–1984
- Artystyczne znaki szczególne Witolda Chomicza
Artystyczne znaki szczególne Witolda Chomicza
W. Chomicz, Ciekawość życia, 1948; akwarela, papier; 28x41 cm; sygnowany d.l. „Chomicz”; zbiory Ziyada Raoofa
RYSUNEK
Witold Chomicz był biegłym rysownikiem. Używał ołówka, węgla, tuszu, pisaka, długopisu, kredki pastelowej. Szkic stanowił dla niego najważniejszy etap procesu twórczego, pozwalał na uchwycenie obserwowanej rzeczywistości i odpowiedniej kompozycji. Był jego pierwszym medium do wyrażania świata, nieco później artysta zaczął próby z akwarelą. Z charakterystycznych dla jego warsztatu zabiegów wymienić można: mnożenie szkiców rysunkowych, kompilowanie dzieł wcześniejszych, powtarzanie motywów. Prace komponował, kadrując sceny z najistotniejszymi elementami przedstawienia skupionymi w centralnym punkcie obrazu, czasem podkreślając główny motyw intensywniejszym światłem.
Baczny obserwator typów ludzkich, trafnie oddający charakter modela, we wczesnej twórczości stosował rysunek akademicki z zachowaną iluzyjnością perspektywiczno-anatomiczną, w późniejszych pracach często dynamiczny i ekspresyjny, świadomie odchodzący od realistycznego sposobu przedstawienia. We wczesnych portretach wykonywanych węglem redukował tło, bez żadnych dopowiadających rekwizytów, koncentrując uwagę na postaci modela.
Tworząc plakaty również poruszał się sprawnie, stosował ten sam wypracowany już zabieg od szkicu rysunkowego, najczęściej na kalce, poprzez różne warianty kolorystyczne, akwarelą, kredkami, po gotowy wydruk w technice rotograwiury lub offsetu.
MALARSTWO
Malował akwarelą, temperą, farbą olejną. Sposób opracowania malarskiego w technice olejnej na rozmaitych podobraziach (płótno, tektura, sklejka, pilśnia) ulegał zmianie: w pierwszych latach tworzenia farbę kładł grubo, kryjąco, uwidaczniając dukt pędzla, w pracach późnych powierzchnia obrazu pozostawała jednolita, bez wyraźnej faktury.
W jego spuściźnie zachowały się liczne przykłady ilustrujące proces twórczy; pracując nad większą kompozycją tworzył drobne szkice, rysunki studyjne, próbował rozmaitych rozwiązań kolorystycznych. Do pewnych motywów wracał wielokrotnie, w różnych technikach. Zdarzało mu się malować na odwrociu kompozycji.
GRAFIKA
W twórczości graficznej także nieustannie próbował nowych rozwiązań. Najpierw interpretował i odtwarzał realistyczne malarstwo, by potem zwrócić się w poszukiwaniach wyrazu do motywów swojskich, ewidentnie pod wpływem studiów krakowskich (w kręgu Warsztatów Krakowskich), jak i warszawskich (m.in. pod wpływem Skoczylasa). Czerpiąc inspiracje z drzeworytu ludowego, wypracował własny drzeworytniczy styl z zawiłymi krzywiznami prowadzenia kreski czy nerwowymi cięciami o różnych natężeniach szerokości. Inspirował się również sztychami dawnych mistrzów, choćby w przypadku rycin z uroczystymi wjazdami bądź legendami. Stosował panoramiczny układ figur, rozciągał scenę bez eksponowania jakiegokolwiek miejsca kompozycji. Świetny jako praktyk, potrafił mistrzowsko oddać w czarno-białej technice formę i ton, gradację planów.
Efektowne grafiki potrafił tworzyć także w litografii czy linorycie. Technikę Chomicza charakteryzował Bartłomiej Szyndler: „Trzy pierwsze drzeworyty: „Wjazd królewski na Wawel”, „Wawel w zimie” i „Emaus”, powstałe w 1932 roku, odznaczające się oschłą, akademicką kreską, właściwą bardziej technice miedziorytu, zdradzają już jednak dojrzałość kompozycyjną, biegłość w opracowaniu szczegółów i detali rylcem, a także poprawne rozłożenie światłocienia na architektonicznych bryłach. Z czasem kreski stają się delikatne i finezyjne. Oprócz nich stosuje artysta zadrapania, centkowanie, kolnięcia oraz wielokrotnie wykonuje krzyżowe cięcia jednorzędowym rylcem, przez co drzeworyty uzyskują bogatą fakturę. Podobnie jak Mrożewski, lubuje się Chomicz w niezwykłych efektach świetlnych, stwarzających atmosferę tajemniczości i czarodziejskiego uroku”.
Monografista Chomicza zwracał też uwagę na łatwość artysty w operowaniu zarówno białą kreską, jak i czarną, podkreślał stosowanie szerokich cięć, właściwych dla drzeworytu langowego, jak i krzyżowych, odpowiadających fakturze drzeworytu sztorcowego.
W spuściźnie po Chomiczu zachowało się wiele etapów przejściowych wiodących w kierunku ostatecznej odbitki: rysunki wstępne, dopracowane studia czarno-białe, podmalowane akwarelą, kolejne stany, odbitki korektowe, wreszcie odbitki bez opisów i z końcowym opisem na matrycy.
TYPOGRAFIA
Chomicz od lat 20. XX wieku pracował dla wydawnictw, a przez blisko kolejne pół wieku był nauczycielem praktykiem w krakowskich uczelniach artystycznych zajmujących się typografią i poligrafią. Wiele uwagi poświęcał poszczególnym elementom opracowania graficznym i introligatorskim książki, dbał o alfabety, inicjały, zdobniki, listwy, obwoluty, okładki, wyklejki, tłoczenia opraw. We wspomnieniach Mieczysława Steca z Katedry Grafiki Książki pojawia się obraz profesora, omawiającego zagadnienia dotyczące projektowania książki w formie wykładu, udzielającego indywidualnej korekty swym uczniom, uczącego tworzyć makiety, czyli końcowy obraz, który mógł być przekazany do realizacji przez zakłady poligraficzne i drukarnie.