Pod skrzydłem wersalskich aniołów

Oglądając kozłowieckie salony nie można zapomnieć o wnętrzu pałacowej kaplicy, które jest przysłowiową „wisienką na torcie”. Autorem projektu wnętrza był znany warszawski architekt Jan Heurich młodszy. Jej wystrój wzorowany jest na wersalskiej kaplicy królewskiej Ludwika XIV, co szczególnie widoczne jest w formach ołtarza. W tle półkoliście zamkniętego prezbiterium znajduje się płyta ołtarzowa z białego marmuru, zamówionego prawdopodobnie w warszawskiej firmie Marwicki–Luksemburg. Nadbudowana jest dwustopniową nadstawką. Mensę zamykają dwa półokrągłe, marmurowe cokoły zdobione główkami puttów. Na podstawach, w stosie obłoków znajdują się uskrzydlone figury aniołów, w przyklęku na jedno kolano, z dłońmi rozchylonymi w adoracji. Są one wierną kopią rzeźb z kaplicy wersalskiej. Przednią część ołtarza zdobi prawie identyczna z wersalską płaskorzeźba przedstawiająca „Złożenie do grobu”. Szafkę tabernakulum dekoruje płaskorzeźba z symbolem Agnus Dei, nad którym widnieje Oko Opatrzności. 6 października 1907 roku do ołtarza głównego zostały wmurowane relikwie świętych męczenników. Pracami kamieniarskimi zajmował się lokalny rzeźbiarz Teodor Wycisło. Większość odlewów żeliwnych i brązowych – neobarokowy krzyż, dziesięć świeczników zdobionych wyobrażeniami Serca Gorejącego, parę przyściennych kandelabrów, świeczniki wiszące w lożach, jak i pozostałe drobniejsze elementy – wykonała francuska firma Le Val d'Osne, specjalizująca się w odlewnictwie artystycznym. Swoją siedzibę i salon miała przy 58 Boulevard Voltaire w Paryżu. Założycielem przedsiębiorstwa był Jean-Pierre-Victor André.

André zdobywał wiedzę i doświadczenie w odlewniach Thonnance-lès-Joinville i Cousances-aux-Forges sprawując w nich stanowiska kierownicze. Jego pomysły nie zgrywały się z założeniami obu firm, więc postanowił zostać swoim własnym szefem. W dniu 28 października 1834 roku uzyskał zgodę króla Ludwika Filipa na wybudowanie pierwszego hutniczegopiecawdawnym klasztorze, w małej miejscowości Val d’Osne, przy rzece Marna. Uważano, że to zła lokalizacja i dopiero później zauważono, że rzeka jest bardzo bogatym źródłem piasku.5 kwietnia 1836 roku André otworzył swoją własną fabrykę. Szybko zaczął eksperymentować z rudami metali i metodami odlewnictwa. Jako pierwszy wprowadził odlewanie w formach piaskowych, zastępując proces odlewania w formach z ziemi – o wiele dłuższy i kosztowniejszy. Początkowo w zakładzie wykonywano przedmioty codziennego użytku: garnki, fajki, zasłony kominkowe, włazy, ale szybko zaczęto zapraszać do współpracy artystów, którzy byli skłonni tworzyć z żeliwa dzieła sztuki. Z odlewnią współpracowało wielu znanych rzeźbiarzy, m.in.: Albert-Ernest Carrier-Belleuse, Mathurin Moreau czy Pradier. Powstawały tu dekoracyjne bramy, płoty, balkony, balustrady, żyrandole, fontanny i posągi. W 1839 roku pozycja André była ugruntowana – jego zakład był znany w branży, a stopy odlewnicze doceniane za jakość i cenę. Wprowadzenie nowej metody odlewniczej i tańszego niż brąz żeliwa pozwalało obniżyć cenę bez obniżania jakości.

Firma regularnie była nagradzana na francuskich wystawach organizowanych przez Towarzystwo Zachęty Przemysłu Narodowego (srebrny medal w 1839 roku, a złote medale w latach 1844 i 1845). Dla Le Val d’Osne przełomowym momentem była Wielka Wystawa w Londynie w 1851 roku, która przyniosła firmie sławę na skalę światową. Perfekcyjnie wykonane odlewy zachwycały piękną formą, elegancją i czystością rysunku.

W 1855 roku Jean-Pierre-Victor André zmarł podczas pracy w fabryce. Nie zobaczył już, jak jego firma zdobywa główną nagrodę na Wystawie Światowej w Paryżu w tym samym roku. Nie zobaczył też, jak cały świat zachwyca się jego nową formą artystyczną.

Po śmierci Andréodlewnią zarządzała jego żona, a następnie Gustave Barbezat. Barbezat kontynuował działalność firmy. Le Val d’Osne uczestniczyła w kolejnych edycjach światowych wystaw, prezentując swoje wyroby w Santiago w 1875 roku, w Paryżu – w 1878 i w Melbourne – w 1879 roku, za każdym razem osiągając sukces.

Po I wojnie światowej odlewnictwo ozdobne nie było już tak popularne. Firma zajmowała się przeważnie odlewnictwem religijnym i produkcją pomników żałobnych, a w latach 30. XX wieku skłaniała się ku produkcji przemysłowej. Wyroby z żeliwa produkowane były do lat 70. XX wieku.

Odlewy najsłynniejszej francuskiej wytwórni oglądać można na całym świecie, więcnic dziwnego, że i Konstanty Zamoyski – kolekcjoner z pasją, zapragnął mieć w posiadaniu odlewy mistrza André. Firma Le Val d’Osne, poza elementami dekoracyjnymi kaplicy, wykonała też dla hrabiego rzeźby puttów zdobiące tarasy i kozłowiecką fontannę.

 

Opr. Beata Filipowicz