Google+

 

Muzeum w sieci         Wirtualne zwiedzanie


 


 

ORGANIZATOR MUZEUM

Wszystkie odwiedziny: 6306166
Unikalne odwiedziny: 6088749


 

Matka – bohaterka

Czy pamiętacie Państwo jeden z najsłynniejszych kozłowieckich obrazów, autorstwa Sebastiana Norblina, na którym przedstawiono Zofię z Czartoryskich Zamoyską z rodziną? Oto na tle pięknego parku pozują: zachwycająca żona, poważny mąż, sześcioro dzieci oraz pies. Ubrani w piękne stroje, wystylizowani w klimacie antycznym, prezentują się dumnie i dostojnie. Wyraźnie wyczuwa się tu pochwałę życia rodzinnego i roli matki, jako opiekunki domowego ogniska, ale i jego ozdoby. Zofia ubrana jest w białą zwiewną suknię, ma pieczołowicie ufryzowane włosy. Starannie dobrano również stroje dzieci: dziewczynki ubrane są w sukienki pasujące do sukni matki, a chłopcy w mundury zdradzające pronapoleońskie sympatie ojca. Wizerunek ten niezmiennie zachwyca gości oglądających pałacową ekspozycję, a Zofia staje się niepodważalnym symbolem idealnej rodzicielki.

Skoro jednak Kozłówka to nie tylko przestrzenie pałacowe, ale i Galeria Sztuki Socrealizmu, warto też zobaczyć inny sposób ujęcia tematu matki. Wśród zaprezentowanych w Galerii prac bez problemu można odnaleźć obraz Romualda Smorczewskiego z 1952 roku, na którym widzimy taką scenę: na wiejskim podwórku wokół kobiety skupiona gromada dzieci w różnym wieku. Otaczają ją z radością, najmłodsze wyciągają ręce chcąc się natychmiast przytulić lub tylko dotknąć kochanej mamy. Ubrani są w proste, dość przypadkowo dobrane stroje, większość przybiegła boso, jest również pies. Domyślamy się, że kobieta właśnie wróciła do domu. Z tyłu, przy zaprzężonym do siwego konia wozie, którym przyjechała, stoi wąsaty mężczyzna, w czapce z dużym daszkiem, najpewniej mąż i ojciec. Kobieta ubrana jest w skromny, ciemnozielony komplet, na głowie zawiązała żółtą chustkę, a jej jedyną ozdobę stanowi odznaczenie przypięte na lewej piersi.

Scena wyjaśnia się, kiedy powiążemy obraz z jego tytułem: „Matka-bohaterka odznaczona za liczną rodzinę”. Okazuje się, że kobieta została oficjalnie uhonorowana za trud wychowania nowego pokolenia. Otrzymała Krzyż Zasługi, odznaczenie przyznawane przez Bolesława Bieruta, a od 1952 roku przez Radę Państwa osobie zasłużonej w pracy zawodowej lub w działalności społecznej.

Podkreślanie zasług matek miało swój początek w ZSRR, gdzie tytuł honorowy Matki-bohatera został ustanowiony 8 lipca 1944 roku przez Prezydium Rady Najwyższej ZSRR. Przysługiwał matkom, które urodziły i wychowały 10 lub więcej dzieci i był odpowiedzią na olbrzymie straty ludzkie ZSRR na frontach trwającej jeszcze II wojny światowej. Równocześnie ustanowiono Order Macierzyńskiej Sławy i Medal Macierzyństwa, którymi były nagradzane matki mające 5–9 dzieci. Według stanu na 1 stycznia 1995 roku, tytułem Matki-bohatera zostało wyróżnionych około 430 tysięcy kobiet oraz 1 mężczyzna, który sam zaadoptował i wychował 12 dzieci.

Dzieła sztuki wpisane w koncepcję socrealizmu podejmowały temat rodziny bardzo często, prezentując ją w ujęciu tradycyjnym. Podstawowa komórka społeczna miała być miejscem wychowania młodego pokolenia w duchu komunizmu. Rozwijanie i budowanie nowego socjalistycznego społeczeństwa propagowano jako cel nadrzędny i gwarant przyszłego rozwoju państwa.

 

Oprac. Katarzyna Kot