Google+

 

Muzeum w sieci         Wirtualne zwiedzanie


 


 

ORGANIZATOR MUZEUM

Wszystkie odwiedziny: 3822713
Unikalne odwiedziny: 3668882

 

 

 

 

Zabawki sprzed lat

W 2016 roku w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce można było oglądać wystawę „Bakalaureaty arystokraty”, poświęconą dzieciństwu i latom nauki młodych ziemian i arystokratów. Wśród licznych eksponatów znalazły się zabawki, ilustrujące wczesny okres dzieciństwa i naukę poprzez zabawę. Nieoczekiwanym pokłosiem wystawy okazał się dar, jaki otrzymaliśmy od jednej ze zwiedzających – zabawki i książki należące do niej lub osób z jej rodziny, pochodzące głównie z lat 30. XX wieku, choć zdarzają się i starsze.

Zespół ten jest bardzo różnorodny – lalki, misie, inne pluszowe przytulanki, zabawki mechaniczne, zeszyty szkolne i książki. Ofiarodawczyni, pani Anita Barycz-Rudner, pochodzi z Krakowa i tam też w większości zabawki zostały zakupione, choć wykonane zostały głównie w firmach niemieckich i to w tych najbardziej znanych.

Czym wśród samochodów jest mercedes, tym wśród pluszaków są misie Steiffa. Firma powstała w 1880 roku i do dziś produkuje najwyższej jakości pluszowe zwierzęta. Założył ją w miejscowości Giengen an der Brenz Richard Steiff, którego ciotka, Margarete Steiff, sparaliżowana wskutek choroby Heinego-Medina, szyła zwierzątka-maskotki. Pierwszy miś powstał w 1902 roku, a wyroby firmy, zaprezentowane w 1903 roku na targach w Lipsku odniosły sukces w Europie, zainteresowały też Amerykanów. Bo przecież, według anegdoty, to amerykański prezydent Teodor Roosevelt dał imię ulubionej przez dzieci maskotce – Teddy Bear. Do zbiorów muzeum w Kozłówce trafiły dwie zabawki pochodzące prawdopodobnie z firmy Steiff. Jedna z nich to właśnie żółtobrązowy niedźwiadek, a druga to grająca kaczka. Obie wykonane zostały z wełnianego pluszu, jakiego używała ta wytwórnia w latach trzydziestych i krótko po wojnie, zaś pomarańczowe nogi i dziób kaczki uszyto z filcu. Kaczka zadebiutowała u Steiffa w 1892 roku, początkowo jako filcowa zabawka. Nasza jest późniejsza, pochodzi z 1935 roku. Nieco młodszy miś powstał w roku 1936.

Znacznie starsza, bo z około 1900 roku jest lalka z porcelanową główką, o zamykających się oczach, naturalnych, brązowych włosach i małych, półotwartych ustach, za którymi widać drobne ząbki. Korpus lalki wykonano z papier-mâché, zaś zginające się kończyny z wydrążonego drewna, przy czym zastosowano tutaj przeguby kulkowe. Na główce lalki znajduje się maleńka sygnatura – „” (F), która oznacza Jakuba Fingerhuta, założyciela najstarszej i największej na ziemiach polskich fabryki zabawek (http://www.fzp.net.pl/historia/polska-lalka-stala-czyli-historia-pewnej-fabryki). Fabryka mieściła się w Kaliszu, powstała w 1884 roku, zdobywała liczne medale na wystawach krajowych i zagranicznych: w Warszawie (1902), w Petersburgu (1902, 1903), Wiedniu (1906) i Paryżu (1907). Duża część produkcji przeznaczona była na rynek rosyjski, a nawet do Japonii. W 1901 roku dyrektorem, a później właścicielem zakładu został zięć Fingerhuta, Adam Szrajer. Lalki zaczęto sygnować literą „”, a później odwróconym trójkątem z literami „A. S. K.” Po pierwszej wojnie światowej fabryka produkowała także lalki z nowego, popularnego w tym czasie materiału – celuloidu. I taka właśnie jest druga lalka, z 1939 roku, niewielka, licząca 17 cm wysokości, ubrana w prostą sukienkę-koszulkę, z opisaną wyżej sygnaturą na plecach. Zakład funkcjonował do 1939 roku, od 1934 prowadzony przez synów Adama, którzy tuż przed wojną przenieśli się do Nowego Jorku. Dziś tzw. „Szrajerki” są rzadkie i bardzo pożądane przez kolekcjonerów.

Do starszych zabawek w przekazanym muzeum zespole należy miniaturowa maszyna do szycia. Jest to model 0 z około 1912 roku z wytwórni Friedricha-Wilhelma Müllera, założonej w 1868 roku w Berlinie. Początkowo Müller produkował części do pełnowymiarowych maszyn do szycia dla firmy swego przyjaciela Nikolausa Dürkoppa, jednak po dwudziestu latach zajął się produkcją maszyn do szycia – zabawek. Firma działała do lat 70. XX wieku.

Inną mechaniczną zabawką jest skacząca żaba o firmowej nazwie Flipo. Wyprodukowała ją Spielzeugfirma Schreyer & Co, założona w 1912 roku przez Heinricha Müllera i Heinricha Schreyera w Norymberdze. W 1921 roku właściciele zmienili nazwę na bardziej handlową Schuco (skrót od Schreyer und Co). Firma słynęła z blaszanych, mechanicznych aut, motocyklistów, wagonów kolejowych i tramwajowych, wyrabiała także nakręcane zwierzęta: myszki, żaby, ptaki, małpki grające na instrumentach. Żaba Flipo pochodzi prawdopodobnie z lat 30. XX wieku, pokryta jest ciemnozielonym welurem.

Na koniec zaprezentujmy album, do którego mała Anita wklejała obrazki przedstawiające zwierzęta: domowe, gospodarskie, egzotyczne, ptaki, ryby, motyle i chrząszcze. Obrazki są bardzo kolorowe, wytłaczane i lakierowane z wierzchu. Na niektórych znajdują się łacińskie nazwy zwierząt, inne właścicielka podpisywała sama. Album zawiera łącznie 739 obrazków różnej wielkości. Tylko jeden jest podpisany przez artystę, bliżej nieznanego, „R. J. Wealthy”. Obrazki drukowała firma L&B (Littauer & Boysen) założona w Berlinie w 1887 roku, w 1920 sprzedana dwóm innym firmom, wrocławskiej „Mamelok & Söhne” i berlińskiej „Zoecke & Mittmeyer” (obie działają do dziś). Produkowała wysokiej jakości pocztówki, plakaty, kalendarze oraz, oczywiście, obrazki do scrapbooków. Dziś wróciła moda na scrapbooki, zatem ciekawe będzie obejrzenie takiego albumu sprzed lat.

Muzeum chętnie zaprezentuje ofiarowane zabawki zwiedzającym. Postaramy się przygotować je na kolejny sezon, gdyż wymagają pewnych zabiegów konserwatorskich. Na razie przedstawiamy je na naszej stronie, aby zachęcić Państwa do odwiedzenia Kozłówki.

 

Opracowała Anna Szczepaniak